"Ten ukochany"/2/
Wróciłam do domu. Pierwsze co zrobiłam, to weszłam na Gadu-Gadu.
Słoneczko przy jednym kontakcie zrobiło się zielone. Był to nieznajomy,
którego niedawno poznałam przez internet. Mieszkamy w tym samym mieście,
ale nigdy dotąd się nie widzieliśmy. Chwilę potem zaczął rozmowę :
Nieznajomy:
- Hej. Co tam ? Może spotkamy się dzisiaj ?
Zgodziłam się
chociaż miałam pewne obawy. Zadzwoniłam do Patrycji.
- Hej mam sprawę...
- Hej. Mów śmiało.
- Poszłabyś dzisiaj ze mną do kawiarni na rogu. ?
- Jasne, ale po co ?
- Wszystko wyjaśnie Ci po drodzę.
Ucieszyłam się, gdy Patrycja zgodziła się pójść tam ze mną. Piętnaście minut później byłyśmy już na miejscu. Czułam się nieswojo. A co jeśli okaże się zwykłym palantem ? Trudno nie da rady, trzeba iść.
- Jak go poznasz ?
- Miał być ubrany w koszulę w kratę i mieć różę.
- Ok. To, co idziemy ?
- Tak
Gdy weszłam do kawiarni ku mojemu zdziwieniu stał tam Kuba. Ubrany zgodnie z opisem podanym przez internet.
- Kuba ? Co ty tu robisz - zapytałam
- Czekam na kogoś.
-Na kogo ?
- Dziewczynę poznaną przez internet.
W tym momencie zdałam sobie sprawę, że ten miły, tajemniczy znajomy, to tak naprawdę Kuba. Zrozpaczona pobiegłam do domu. Nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Zamknęłam się w swoim pokoju i usnęłam.


0 komentarze:
Prześlij komentarz