topbella

czwartek, 1 maja 2014

" Miasto umarłych "

                  "Miasto umarłych"

                   Było lato, razem z klasą mieliśmy pojechać na wycieczkę . Naszymi opiekunkami miała być wicedyrektorka i nauczycielka od chemii. Mieliśmy jechać do oddalonego o 100 km miasta nazywanego Miastem kości. Krążyły plotki, że dzieją się tam różne straszne rzeczy. Naszej klasy to nie odstraszyło bo prawie wszyscy byli miłośnikami horrorów. Następnego obudziłam się wcześnie rano, było może kolo 6:00.. Ubrałam się i poszłam na śniadanie. Do wyjazdu zostało mi jeszcze pół godziny, mimo wszystko postanowiłam pójść już na miejsce zbiórki. Po około 10 minutach zaczęła zbierać się reszta uczestników.
                 Po sprawdzeniu obecności, ruszyliśmy w drogę. W autobusie siedziałam koło mojego przyjaciela Sebastiana, znaliśmy się już od dłuższego czasu i mieliśmy dużo wspólnych tematów. Po drodze mineliśmy jakiegoś starszego mężczyznę. Miał brudne, poszarpane ubrania, Ogólnie nie wyglądał zbyt schludnie. Nie zwróciliśmy zbytnio na niego uwagi.
- Pewnie to pijak, pełno tu takich. - powiedział Sebastian
Przytaknełam i jechaliśmy dalej.. Całą pozostałą drogę rozmawialiśmy o wakacjach i swoich wyobrażeniach tego miasta. Według Seby to zwykłe, stare miasto niczym nie różniące się od innych...


0 komentarze:

Prześlij komentarz

Współtwórcy