topbella

czwartek, 1 maja 2014

"Ten ukochany" /1/

                           "Ten ukochany"

                    Jeszcze kilka książek do torby i byłam gotowa do wyjścia do szkoły. Kolejny szarawy dzień, jak to jesienią. Moim zdaniem to najgorsza pora roku. Przychodzi zaraz po lecie i tak z dnia na dzień robi się coraz zimniej.Dotychczas zielone drzewa, wyglądają jak patyki. Trawa, zawsze zielona i pachnąca zamienia się w suchą i łamliwą. Wieje silny wiatr. Byłam już pod szkołą, gdy wiatr zawiał mocniej i moja czapka poleciała razem z nim. Nic mi nie pozostało jak pobiec za nią i ją złapać. Niestety jak zawsze miałam pecha i czapka zaczepiła się na jednej z gałęzi drzewa. Była za wysoko bym ją sięgnęła, a na drzewo nie wejdę, bo nie umiem. Najwyżej mnie przewieje. Szłam korytarzem, po drodze mijałam znajome twarze. Nie byłam lubiana przez innych. Nie lubię się malować, i nakładać tony tapety.
                  Podeszłam do swojej szafki i włożyłam książki zostawiając tylko te, które przydadzą mi się na następnej lekcji.Zamykając szafkę ujrzałam opartego o szafkę Kubę. 
- Czego chcesz ?
 - Niczego po prostu opieram się o szafkę. 
Pewnie miał tylko podejść i palnąć jakiś głupszy tekst. Zauważyłam że jego banda wychyla się zza rogu śmiejąc się. 
- Ale tak na serio może wyskoczymy gdzieś kiedyś razem ? 
- Nie dzięki nie jesteś w moim typie. 
Poklepałam go po ramieniu i poszłam pod klasę. Usiadłam koło mojej rozgadanej przyjaciółki Patrycji.
- Widziałam co się stało. Kuba znowu cię zaczepił. Czego chciał tym razem ?
- Chciał się ze mną spotkać, ale stanowczo odmówiłam, on nie jest w moim typie.
                 Kuba to szkolny flirciarz. Wszystkie laski ze szkoły na niego lecą oprócz mnie i Pati. Lekcja angielskiego zleciała dość szybko, jak  następne lekcje. Po szkole razem z Patrycją miałyśmy iść do mnie do domu i pooglądać kilka filmów. Niestety Pati coś wypadło i musiałam wracać sama...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Współtwórcy